GALERIA LITURGIA
SŁOWA ♪

15 września 2015

Malarstwo ścienne w Kaplicy św. Jerzego

Na ścianie kaplicy św. Jerzego znajdują się dwa malowidła ścienne, stanowiące tło dla grupy rzeżbiarskiej. Do niedawna oba malowidła znajdowały się jedno nad drugim. W trakcie prac konserwatorskich prowadzonych w latach 1982/85, pod malowidłem wiszącym obecnie niżej, pochodzącym z 1500 r., odkryto drugie. Jest to wcześniejsze, zupełnie dotąd nie znane dzieło, wykonane równocześnie z grupą rzeżbiarską św. Jerzego, a więc w 1400 r. Malowidło wiszące obecnie niżej rozwarstwiono, aby w częściach przenieść na nowe, specjalnie przygotowane podłoże. Malowidło górne przedstawia pejzaż skomponowany z kilku elementów, jeszcze bez znajomości zasad perspektywy geometrycznej. Dominuje w nim bryła zamku z dwiema basztami, z dużym otworem bramy. W dwóch oknach znajdują się dwie postacie: króla i królowej. Zamek stoi na dziwacznych skałach a u podnóża płynie rzeka. W akacjowym gaju kryją się szarobrunatny niedżwiedż i ugrowy jeleń. Na szczycie zbocza widoczny jest duży drewniany wiatrak - »kożlak«, stojący na słupie. Wkrótce bogatemu Bractwu św. Jerzego, malowidło to zaczęło wydawać się zbyt skromne. Zwłaszcza, że obok na filarze podziwiano Sąd Ostateczny, Hansa Memlinga. Około 1500 r. zlecono więc namalowanie nowego malowidła. Przedstawia ono, silnie ufortyfikowane. gotyckie miasto Si\enę. Zabudowania są ciasno spiętrzone a budowle o różnorakim kształcie rozczłonkowane są różnymi wykuszami, oknami oraz wieżyczkami. Zabudowania otacza mur obronny, zwieńczony wielkimi blankami oraz fosą, której brzegi porośnięte są zielenią. Do półkoliście sklepionej bramy, prowadzi zwodzony most, zaś wejścia na most, strzeże cylindryczna baszta. W tle rysują się odległe góry. U stóp gór połyskuje rzeka z ufortyfikowaną wyspą. W takiej scenerii umieszczonych jest siedem ludzkich postaci. Dwie z nich to koronowana para królewska widoczna między blankami muru obronnego, nad bramą. Są to rodzice księżniczki Małgorzaty zagrożonej pożarciem przez smoka. Oboje występują w modlitewnej postawie. Wzrok swój kierują ku niebu. Drogą od strony zamku na białym koniku w czarnej uprzęży, galopuje jeżdziec. Popędza on wierzchowca biczem trzymanym w prawej ręce, wyciągniętej energicznie do góry. Wykazuje on duże podobieństwo do dwóch wczesnych grafik Albrechta Durera: Wielki kurier i Mały kurier. Jeżdziec zbliża się do grupy trzech mężczyzn, stojących przy drodze. Ubrani są oni w pludry (watowane spodnie do kolan z rozcięciami), kurtki oraz duże berety włożone na bakier, dekorowane strusimi piórami. Ci trzej uzbrojeni są w miecze a dwaj, w długie włócznie. Piąty mężczyzna kroczy po łące, spoglądając w stronę widza. Kompozycję dopełniają trzy duże czaszki ofiar okrutnego smoka.

Ks. Infułat Stanisław Bogdanowicz

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
90 0.037814140319824